| annetkablog - archiwum: coś musi się skończyć by zaczęło się coś... |
|
strona główna |
coś musi się skończyć by zaczęło się coś...Było ciężko... Minął miesiąc (za 3 dni minie no;p) Ale już lepiej. Dużo lepiej. Szkoda mi go. Mam nadzieję, że kiedyś zmądrzeje. Tak czy owak były to piękne dwa lata i nie ma co stękać. A dzieje się to co ma się dziać. Nowy etap w życiu z nowym bagażem doświadczeń czas rozpocząć. Już nie będziemy więcej kręcić się na głowie by było dobrze... po prosto dobrze będzie, a jak znam życie to nawet lepiej :) Ze swojej strony dziękuję Ci Ty gupku, że byłeś taki kochany przez ten czas i współczuję, że taki słaby by stanąć ze mną oko w oko i sam o wszystkim powiedzieć i zakończyć to jak dorośli ludzie. No cóż bywa i tak... Mamy wakacje więc cieszmy się tą sprzyjającą aurą :) Tańczmy balety czy inne stafy i radujmy się bracia i siostry. Ot co! Koniec płaczu Annetka :) ! 2010-07-24 01:20:17 skomentuj (5) |